• Filozoficznie,  Wszystkie

    Droga przez szczyty górskie

    Dokładnie tak opisałbym to, co się dzieje aktualnie ze mną po podjęciu wyzwania sprzed 2 postów… droga przez szczyty górskie. Fast foody to jedno, ale chipsy i słodycze… nieustająca walka i trud! Słodycz na słodyczu, chips na chipsie. Tak to jest gdy człowiek z czegoś rezygnuje i stara się unikać pewnych rzeczy. Wtedy to mózg włącza tryb: pragnienie tego, czego nie można 🙂Jestem twardy, a przede mną mnóstwo wyzwań, jutro wigilia wspólnotowa gdzie będzie mnóstwo słodkości… sam zrobiłem blok czekoladowy 😉 Którego jedynie troszkę spróbuję aby wiedzieć czy wyszedł. Tak to jest gdy się kucharzy heh. 🙂 Oczywiście mnóstwo okazji jakie niosą święta, spotkania rodzinne, sylwester i tym podobne i…

  • Miary i wagi,  Wszystkie

    Otyłość I stopnia

    Tak jak w tytule, tak i według nauki określany jest stan w którym obecnie się znajduję. Zaczęło się od tego że zajrzałem na stronę Profilaktyka, człowieku! i zrobiłem sobie krótki test. Oprócz tego że jakiekolwiek odpowiedzi tam się zaznaczy, wynik testu jest zawsze podobny (czasem różni się delikatnie początkiem, docierającym do faktu że i tak trzeba iść do lekarza) to jednym z pytań było: Jakie masz BMI. I to mnie zainteresowało… Po zrobieniu testów wynik był taki jak wyżej…Otyłość I stopnia to stan, który społeczeństwo ludzi dbających o stan zdrowia człowieka (lekarze itp.) określa jako stan większej podatności na choroby. Wiąże się z tym również gorsze samopoczucie, mniejsza sprawnośc fizyczna…

  • Miary i wagi,  Wszystkie,  Wyzwania

    Jedna wygrana goni drugą!

    Tak jest! Udało się i wyzwanie zakończone sukcesem! Przez cały miesiąc, mimo wielu pokus, mimo że moi znajomi bardzo często jedli pizzę spotykając się ze mną, udało mi się wytrwać w postanowieniu. Ktoś dociekliwy by powiedział że post ten piszę już dawno po wygranej która nastąpiła 11 listopada więc co teraz? Już wszystko mówię…Otóż tak, odmówiłem sobie i innym wielu pizz, wielu chęci zjedzenia kebaba czy “maca”. Łatwo nie było. Mogę powiedzieć, że w chwili obecnej, po tak długim nie jedzeniu w restauracji Mc donalds, nie mam zbyt dużej pokusy by tam zjeść tak jak to było gdy jadłem tam na bieżąco. Wspominany przeze mnie nałóg jedzenia tam znikł wraz…