Filozoficznie,  Porady,  Wszystkie

O pewnym paradoksie

Słów kilka


Mocno generalizując, chciałbym podzielić ludzi na dwa statusy społeczne. Mianowicie na bogatych oraz biednych. Bardziej jednak podchodzę do tego tematu nie pod względem rzeczywistego stanu majątkowego, a pod względem stanu mentalnego. Przecież osoba zarabiająca 10 000 zł miesięcznie, wcale nie musi być bogata, bo przykładowo wydaje 13 000 zł miesięcznie.

 Dlaczego właśnie się tak dzieje? Co pcha ludzi w tym kierunku?

1. Ludzie biedni 

Często jest tak, że ludzie, którzy wyglądają na bogatych, są w rzeczywistości biedni. Jest tak dlatego, że sami paradoksalnie odbierają sobie bogactwo. Ważne jest dla nich tu i teraz. Chcą czuć się ważni w tym momencie. Co więc robią? Kupują drogie rzeczy, biorą auto w leasing i drogą willę na kredyt. Ich wygląd mówi: jestem obrzydliwie bogaty, możesz mi teraz zazdrościć. Prawda zaś mówi: zaciskam pasa by spłacić rzeczy które mam, a w rzeczywistości mnie na nie nie stać.

Jest gdzieś w nas potrzeba docenienia, by ktoś się nami zachwycał. Często robimy coś tylko po to, by druga osoba nie mogła wyjść z podziwu na nasz widok. Nie wie ona jednak, że oszukujemy ją grając osobę, którą nie jesteśmy. Ludzie tworzący instytucje finansowe takie jak banki czy szybkie pożyczki, bardzo dobrze wiedzą że właśnie tak funkcjonuje człowiek, i „spełniają nasze marzenia”, bardzo dobrze na tym zarabiając. Ukrywanie prawdy też może być kłamstwem, a jakoś brak jest ze strony tych „darczyńców” szkoleń w zakresie zapożyczania się, czy uświadamiania społeczeństwa iż kredyt typowo konsumpcyjny, podbija jedynie nasze ego. W dłuższej perspektywie zaś, (pracując na etacie nie mamy pewności że jutro nie zostaniemy zwolnieni) możemy mieć poważne kłopoty finansowe, co za tym idzie długi, komornik itp.

Pozostawiam temat z pytaniem do samego siebie. Czy nie lepiej jest kupować rzeczy na które nas stać?

2. Ludzie bogaci 

Grupa ta, to osoby mądrze zarządzające finansami. Bogactwa dorobili się sami, a mądrość z tego płynąca pozwala im na godne życie i zakupy być może drogich rzeczy, jednak na takie na które ich rzeczywiście stać. 
Pomijam osoby, które wygrały los na loterii, czy zarabiają ogromne pieniądze ze sławy, gdyż takie osoby często można zaliczyć do grupy numer 1. Nie raz się zdarza, że „bogaty piosenkarz” umierając, zostawia po sobie kupę długów, a człowiek który wygrał w totka, w rok traci wszystko. 
Wracając do bogatych.

Paradoksalnie, ludzie ci nie afiszują się za specjalnie ze swoim bogactwem. Mają świadomość swojego majątku, wiedzą, jak ciężką pracą dotarli do takiej jego ilości i nie potrzebują by ktoś na nich patrzył jak na nie wiadomo kogo. Sprawiają więc często wrażenie zwykłych ludzi, co więcej, być może nawet ludzi biednych, gdyż takie osoby nie wydają bez sensu pieniędzy na prawo i lewo. Korzystają z promocji, kupują okazyjnie, być może nawet ubierają się w tak zwanych ciucholandach, gdzie często rzeczy markowe, można znaleźć nigdy nie użyte za cenę kilku złotych.

Mając dużą wiedzę, co za tym idzie mądrość, znając swoją wartość, nie potrzebują potwierdzenia od innych osób iż są ludźmi sukcesu.


To jak to w końcu?

Wyszło by na to, że ludzie biedni są postrzegani jako bogaci, zaś ludzie bogaci jako biedni. Paradoks? Poniekąd tak. Z jednej strony, biedak posiada chęć bycia docenionym bez większego wysiłku, z drugiej zaś bogacz, posiada mądrość wynikającą z wiedzy i doświadczenia, dającą poczucie własnej wartości i brak tak znacznej potrzeby ciągłego doceniania przez innych. 

Dzisiejsza edukacja nie rozwiązuje takich problemów. To w gestii rodziców jest przekazanie tak cennej wiedzy dziecku. Rodzice jednak równie rzadko posiadają takie informacje. Tu przychodzą z pomocą szkolenia, a ostatnimi czasy jest wysyp trenerów psychiki ludzkiej różnej maści. Tak jak ze wszystkim, w odpowiednich proporcjach jest to pożyteczne. Warto uświadamiać i być uświadamianym.

Chcesz być osobą bogatą w sposób, opisany w punkcie drugim? Zacznij się więc zastanawiać, czy rzeczy które nabywasz, na pewno są Tobie potrzebne i czy na pewno Cię na nie stać. Zrób z tego nawyk a efekty zaczną przychodzić same.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *