Filozoficznie,  Porady,  Wszystkie

Przerwa a produktywność

Czy przerwa w stałym wykonywaniu danej czynności wpływa na naszą produktywność? Jest to pytanie, które zadaję sobie stale i docierają do mnie konkretne wnioski którymi pragnę się podzielić.

Sytuacje, stałego wykonywania danych czynności w kółko i w kółko, w regularnych odstępach czasu, dotyczą większości ludzi. Jest wśród nich grupa osób, która nie może się oderwać od takiego stanu rzeczy, gdyż na przykład ich praca to powtarzalne wykonywanie tych samych rzeczy. Jest też grupa ludzi, i to raczej ta większa, której raz na jakiś czas zdarzy się zadanie, wymagające ciągłości jego wykonywania. Zarówno w jednym jak i drugim wypadku, może się wkraść rutyna.

Są też czynności powtarzalne, które lubimy i kochamy, a z czasem nam powszechnieją. Tak ten świat jest skonstruowany. Czy warto więc czasem pokusić się o przerwę? Czy nadała by ona sensu i ukazała inne spojrzenie na naszą rutynę?

Doświadczenie moje jest takie, że w niektórych przypadkach jak najbardziej. Nie chcę tu generalizować, gdyż każdy z nas ma zupełnie inną sytuację, tak więc oprę się na tym, co sam odczuwam.

Kiedy pisałem bloga jeszcze pół roku temu, regularność była dla mnie na początku dość łatwa. Dużo pomysłów i pełna produktywność. Z czasem jednak zaczęło to słabnąć. Mniej tematów do pisania, pojawiało się i  w głowie,  i w notatniku. Przyszedł w końcu około miesiąc przerwy (19 grudzień do 12 stycznia). Po tymże czasie, moja motywacja wróciła ze zdwojoną siłą, tematy same napłynęły i wszystko znów zaczęło działać. 3 tygodnie przerwy sprawiły, iż do dnia dzisiejszego napisałem już 17 konkretnych wpisów! Z początkowego założenia, iż będzie jeden konkret na dwa tygodnie, wyszły w sumie same wpisy merytoryczne. Myślę, że z czasem będę szukał „złotego środka”, który ustabilizuje moją produktywność, abym czerpał z tego jak najwięcej przyjemności.

Drugą sytuacją będzie Reguła 15 minut, którą ostatnimi czasy wykonuję prawie że codziennie. Jeśli nie wiesz o co chodzi, zajrzyj do wpisu R15 Jak to działa?.
Gra na gitarze, która sprawia mi ogromną przyjemność, z czasem zaczęła być czynnością rutynową. Wyżej, napisałem że wykonują ją prawie codziennie, gdyż zdarzają mi się dni, kiedy nie mam już sił.  Właśnie po takich dniach chętniej wracam do codziennej gry, której już zaczyna mi brakować. Na szczęście wiem jak mogę uciec od powtarzalności, gdyż wystarczy że urozmaicę sekwencje które gram. To jednak wymaga czasu i wcześniejszego przygotowania. Z drugiej zaś strony, dochodzę do wniosku, że przerwa w czynności powtarzanej jest potrzebna i rozważam usunięcie R15 w kwestii gitarowej, w dniu niedziela. Oczywiście będę informował o zmianach i ich późniejszych rezultatach. Reguła jest świetna, ale każda zasługuje na odpowiedni wyjątek 🙂

 

Czy każda produktywność potrzebuje przerwy?

Zaryzykuję stwierdzenie, że co jakiś czas na pewno tak. Ważne jest szukanie w tym wszystkim normalności. Człowiek ma swoje granice i warto dać sobie czasem odpocząć. Wrócić zaś później do nich ze zdwojoną siłą i radością. W moim przypadku działa. Jak jest w Twoim?

2 komentarze

  • Kasia

    Dzięki za ten post! 🙂 Myślę, że przerwy są bardzo potrzebne, żeby nie czuć się niewolnikiem swoich postanowień. Też miałam takie sytuacje, w których przerwa wcale nie działała na niekorzyść i pozwalała nabrać nowego zapału. Jest co prawda ryzyko, że przerwa nie skończy się nigdy i już się nie wróci do jakiegoś podjętego wyzwania, ale to głównie kwestia motywacji. Czasem tak mi się zdarzało. Wydaje mi się, że przy wyćwiczonej wytrwałości, po dłuższym czasie wykonywania czegoś rutynowo, przerwa będzie bardzo pomocna. Za to na samym początku jakiegoś wyzwania przerwa pod byle pretekstem może oznaczać słabą motywację. Czyli to chyba zależy od okoliczności i może też trochę od charakteru?

    • Paweł Karpiesiuk

      Hej Kasia! Dzięki za poświęcony czas i konkretną odpowiedź 🙂
      Zgadzam się z Tobą, że bardzo dużo zależy od sytuacji w której się znajdujemy. I tu kwestia żeby nauczyć się rozpoznawać ją, i wiedzieć jak się w niej odnaleźć. Myślę, że każdej trzeba się oddzielnie uczyć, ale można je sklasyfikować w większe grupy sytuacyjne.
      To bardzo dobry temat żeby go zbadać 🙂 Może pewnego dnia powstanie wpis o tytule : Charakter, i okoliczności robienia przerw w danych grupach sytuacyjnych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *