Wszystkie

Trochę zbity z tropu

No tak… Choroba się nie przydała mi za mocno. Może trochę odpocząłem, na jakiś czas porzuciłem treningi i nabiorę nowych sił. Ale też kilka z moich celów wypadło przez to gorzej.. Hm. Czas to opisać i stanąć w prawdzie!

 

 

Tak na prawdę już w niedzielę wieczorem wirusy się za mnie brały. Dobrze to czułem (nie do końca jednak świadom) i nie byłem w stanie zrobić za wiele. Nawet nie napisałem wpisu. Tydzień ten, to nie był najmilszy tydzień mojego życia. Właściwie to nadal nie uporałem się z chorobą, jednakże osłabienie już przeszło. No ale ok, jak wygląda sytuacja z moimi celami?

Tak więc w piątek na czczo udało mi się osiągnąć jeden z nich!  A w sentencji jeden z nich, kryje się nawet numer spełnionego celu. Oto jak mile zaskoczyła mnie waga tego dnia:

 

 

Cel spełniony, wizyta do umówienia 🙂 Gdy tylko wyzdrowieję to na pewno to uczynię.

Tak jak wyżej napisałem, treningi są przerwane. Jednakże jedzenie i inne zasady są w miarę trzymane… Aczkolwiek słodycze kuszą

Reguła 15 minut również jest w zawieszeniu. Przyczyny wiadome.

Co do Książki Sztuka skutecznej sprzedaży? Skończona! Trochę po terminie ale skończona. Wyrobiłbym się w terminie no ale.. 😉 Jej recenzja na świeżo już w środę. Czytanie przez godzinę dziennie za to jest teraz już standardem. Jednakże dzieje się to „dzięki” chorobie. Zobaczymy jak pójdzie dalsza walka.

Fanpage na Fb.. Tu temat został zaniedbany. Także jeszcze dziś powstanie taki fanpage 🙂

No i cóż… Tyle mam na dziś do powiedzenia. Jak tylko wrócę do sił to działam dalej!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *