Testy produktów,  Wszystkie

Wielki test likierów jajecznych, advocatów czy jak kto woli ajerkoniaku :D

Z racji na to, że jestem wielkim fanem zarówno likeru jajecznego jak i samych jaj kurzych, postanowiłem przetestować sklepowe marki tegoż likieru i zrobić ich porównanie na tym blogu specjalnie dla was 🙂

Zestawienie wszystkich likierów które testowałem widnieje na tym zdjęciu: 
(W większości są one już opróżnione gdyż test był bardzo rzetelny :D)



Pierwszym likierem który testowałem był likier marki Balilio, wyprodukowany dla tegoż producenta według jego przepisu przez polską firmę. Jest to likier z dodatkiem wanilii, kupiony w Auchan.

Szczerze mówiąc to gorszego likieru jajeczego w życiu nie piłem. Rozwodniony totalnie, sam zapach odrzuca. Pijąc go, rośnie w człowieku pragnienie dorzucenia do niego cukru, a przyjemność jest znikoma. Bardzo się namęczyłem aby wypić ten likier i nie polecam nikomu. Zmarnowane 17.99 zł. Miał on 14% alkoholu.
Końcowa ocena: 1/10

Drugim likierem którego próbowałem był likier marki Diplomat. Zakupiłem go w biedronce a wygląda tak:


Muszę przyznać, że bardzo dobry liker jajeczny. Konsystenca gęsta, nie wyczuwalne rozwodnienie. Picie tego likieru daje przyjemność, wyczuwalna jest tu nutka goryczy, być może spowodowana dodaniem goździków. Zdecydowany prowader wśród tesowanych likierów. Kosztował on również 17.99 zł i posiada 16% alkoholu.
Końcowa ocena: 8,5/10

Kolejnym likierem który zakupiłem był produkt marki Advocaat Liqueur, który zakupiłem w Biedronce. 



Jest to likier zdecydowanie lepszy od pierwszego. Jego konsystencja również jest bardzo płynna, jednakże rozwodnienie nie jest tak wyczuwalne. Być może ze względu na dużo wyższą ilość alkoholu w składzie. Likier oceniłbym nawet że jest do wypicia, jednakże zarówno zapach jak i smak nie są wyśmienitej jakości. Ten również posiada wanilię w składzie, jednakże w tym przypadku podkreśla ona smak likieru, zamiast tak jak w pierwszym przypadku obrzydzać. Dla smakoszy specyficznych odmian advocatu polecam, jeśli jednak lubisz standardowy ajerkoniak, nie kupuj. Jego koszt to 17.99 zł, zawartość alkoholu to 20%.
Moja ocena: 5,5/10

Następny produkt, to ajerkoniak marki Gold-Advocaat, a zakupiony on został przeze mnie w Lidlu. Wygląda jak poniżej:


Konststencja tu jest pomiędzy gęstą a płynną. Nie ma tej słodyczy i czuć wyraźne rozwodnienie. Porównywalnie do poprzedniego jest on na pewno gorszy. Opisując moje wrażenie to po prostu:  trunek “kopie”, bo zawartość alkoholu spora, jednakże smak ni jak nie zachęca. Jest to najtańszy dotąd kupiony przeze mnie ajerkoniak, gdyż ma niestandardową pojemność 0,7l, natomiast jego cena to 19.99zł. Liker ma 20% alkoholu.
Moja ocena: 4/10

Piątym likierem testowanym przeze mnie jest likier jajeczny marki Gdański Advocaat, który zakupiłem w Auchan i wygląda on następująco:


W przeciwieństwie do poprzedniego, jest on najdroższym likierem w tym zestawieniu. To, co muszę mu przyznać, to dobry smak stosunkowo do zawartości alkoholu która również jest spora. Jego gęstość oceniłbym na troszkę bardziej gęstą niż u poprzednika. Likier nie dość że “daje po głowie” to jest na dodatek smaczny i miło się go konsumuje. Jego cena to 22,99 zł, zaś voltage to 20% alkoholu.
Moja ocena: 8/10

Następny likier, który wziąłem na celownik, to produkt marki Dalkowski. Zakupiłem go w Auchan.



Co rzuca się od razu w oczy, to duże podobieństwo wizualne do drugiego z kolei opisanego advocaatu marki Diplomat. Jeszcze ciekawszym zaś faktem jest to, że został on wyprodukowany dokładnie przez tego samego producenta. Jest to być może identyczny likier, jednakże według mnie jest on troszkę mniej smaczny od “bliźniaka”. Gęstość oceniłbym na średnią, smak na zadowalający. Nie mam jak aktualnie porównać dwóch na raz, jeżeli jednak ktoś poprosi mnie o taką weryfikację, podejmę się tego. Jego cena to 19.98 zł, a zawartość alkoholu wynosi 16%.
Moja ocena: 7/10

Przedostatnim już likierem, testowanym przeze mnie to Krupnik Advokat, zakupiony w Auchan.


Nie chcę tego robić, ale muszę to napisać chcąc być szczerym, iż jest to likier nijaki. Jego smak jest przyciemniony. Rozwodniony nie jest, aczkolwiek jego konsystencja jest wodnista. W smaku jest co prawda lepszy niż najsłabsze opisane przeze mnie likiery, jednakże nie ma tego czegoś. Jego cena to 19,18 zł, natomiast voltaż to 16%.
Moja ocena: 6/10

Ostatnim likierem, który poddałem moim testom to Advocaat Classic, zakupiony również w Auchan.


Ogólne wrażenie to niestety: bardziej kopie niż smakuje. Likier ten jest bardzo płynny, zawartość alkoholu chyba przytłumia rozwodnienie tego produktu. Smak nie za dobry. Nic specjalnego. Nie jest to produkt który warto kupić by rozkoszować się smakiem. Jego cena to 17,98 zł, a zawartość alkoholu którą ma w sobie to 20%.
Moja ocena: 5/10

I tak oto zakończyłem wielki test likierów jajecznych! A tak przedstawiają się od najlepszego, do najgorszego patrząc od lewej


Mam oczywiście świadomość iż pierwszy i trzeci z kolei likier to ten sam, aczkolwiek starałem się oceniać sprawiedliwie, według moich odczuć, a także brałem pod uwagę cenę. Test ten ocenił likiery nie uwzględniając ich droższych braci którzy potrafią kosztować i 40 zł. Myślę że sugerując się jednym z tańszych likierów, który zarówno jest na pierwszym miejscu wybór jest prosty. Żadnemu likierowi nie mogłem dać 10/10… widocznie nie ta półka cenowa. Wybór oczywiście należy do was 🙂 Nie wiem co teraz zrobię z tymi wszystkimi butelkami ale na pewno tanie one nie były. Chyba czas na imprezę tematyczną… 😉

Trzymajcie się  i pijcie odpowiedzialnie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *